lis napisał(a):
Widzisz,Anty - śmierć psa z ręki myśliwego,od kuli tym się różni od śmierci,np.pod kołami samochodu,że jest to śmierć zadana świadomie przez człowieka i z premedytacją,oraz z wiedzą na temat konsekwencji swojego czynu - odstrzał psa to nie jest wypadek,tylko świadome działanie człowieka.
Lis
Ja powiem
wyższa konieczność , którą mogą przerwać ludzie
odpowiedzialni za psa- właściciele zamiast oskarżać myśliwych broniących dziką zwierzynę.. gdyby nie skutki, dość drastyczne, takiego 'wybiegiwania' piesków bez nadzoru nie byłoby problemu i żaden myśliwy nie sięgnąłby po broń, a prawo takie by nie powstało, bo po co? Medialniej jest oskarżać myśliwych, niż wziąć odpowiedzialność za zwierzę, które dużo większą szansę ma na to by ginąć w mękach na lub przy szosie (statystycznie), niż od kuli myśliwego.. W Końcu mojemu przedmówcy o los piesków chodziło, zatem nie odbiegając od tematu wyjaśniam Mu, że pilnowanie psa leży jak najbardziej w pieska interesie.
p.s. to nie jest kolejna dyskusja o myśliwych..
Pozdrawiam.